Jujutsu Kaisen – Fabryka potworów
(stresujesz się? Potwór. Wkurzasz się? Też potwór)
Co by było, gdyby twoje najgorsze myśli stawały się potworami?
Nie metaforycznie. Dosłownie.
Stresujesz się? Potwór. Wkurzasz się? Potwór. Czujesz żal? Potwór.
Ta energia się kumuluje. A kiedy jest jej wystarczająco dużo… rodzi się coś, co chce cię zabić.
Dzisiaj porozmawiamy o Jujutsu Kaisen. Ale nie o walkach. O czymś głębszym: czy w świecie pełnym cierpienia można w ogóle umrzeć dobrą śmiercią?
Skąd się biorą klątwy? [2:41]
Żeby zrozumieć Jujutsu Kaisen musimy najpierw powiedzieć sobie czym jest klątwa. W naszym, zachodnim świecie to dość proste. Ktoś nas wkurzył, więc rzucamy na niego zły urok i tyle. Robota zrobiona.
W Japonii to trochę bardziej skomplikowane. W ich kulturze od wieków istnieje koncept kegare, czyli duchowego zanieczyszczenia. Japończycy uważają, że to brud, który pozostaje po silnych, negatywnych emocjach. Po śmierci bliskiej osoby, chorobie, traumie.
Problem w tym, że ten brud nie znika. Zostaje z nami i zanieczyszcza miejsca i ludzi. I tym właśnie jest cursed energy z mangi i anime. To dosłownie emocjonalne odpady ludzkości. Cały nasz strach, nienawiść, zazdrość. Wszystko co kumulowaliśmy w sobie zaczyna z nas wyciekać. I kiedy tej energii jest już wystarczająco dużo to wtedy rodzi się klątwa.
Gege Akutami, twórca mangi, wziął stary koncept i pokazał jak mógłby wyglądać w XXI wieku. Ciemne lasy i wiedźmy zastąpił miastami, szkołami i ludźmi, którzy się nad sobą znęcają. Wziął miejsca, w których cierpimy. Na przykład biura.
Tym samym w Jujutsu Kaisen fabryką potworów jest nasze społeczeństwo.
Nanami i egzorcyzmy kapitalizmu [4:13]
Wspomniałem o biurach, bo jedna z postaci jest chodzącym manifestem przeciw kapitalizmowi. Jedna z postaci, którą ja sam bardzo lubię.
Nanami był kiedyś czarodziejem, ale rzucił to w cholerę. Stwierdził, że to gówniana robota. Został salarymanem (Japończycy tak mówią na pracowników korporacji, pracujących długie godziny) w korporacji. Jego celem było zarobienie kasy i odejście na emeryturę. Najlepiej tam, gdzie jest ciepło.
Ale im dłużej pracował, tym bardziej był nieszczęśliwy. Zorientował się, że jego praca jest bez sensu. Co zresztą opisuje w monologu do lokalnej piekarki. Porównał się do niej, bo jej praca ma sens. Ludzie potrzebują chleba. A jego? On tylko zajmował się tym, aby bogaci ludzie byli jeszcze bogatsi.
Antropolog David Graeber nazwał takie prace mianem „Bullshit Jobs”. To są tak bezcelowe działania, że nawet osoba, która je wykonuje nie jest w stanie uzasadnić ich istnienia. Według Graebera takie podejście powoduje głębokie duchowe i moralne spustoszenie.
Kegare w przypadku Nanamiego to praca w korpo. Brak sensu, który zabijał go od środka.
Bycie czarodziejem to gówno… praca to gówno. Jeśli oba są gównem, wybiorę to, które lubię bardziej.
Samotność na szczycie [5:57]
A co jeżeli nasza praca ma sens, ale tak się złożyło, że jesteśmy najlepsi, najsilniejsi? Wtedy możemy być przeklęci w inny sposób.
Gojo Satoru to ta osoba, która utrzymuje równowagę sił na świecie. Wszyscy czegoś od niego oczekują. Boją się go i podziwiają. Niby ma wokół siebie ludzi, ale jednocześnie jest najbardziej samotnym człowiekiem na świecie.
Gojo otoczony przez nieskończoną barierę, która sprawia, że nie można go dotknąć to chodząca metafora samotności i braku zrozumienia. Jest sam na szczycie, a szczyt to zimne i puste miejsce.
Jego przyjaźń z Geto rozpadła się przez to jak silny jest Gojo, ale i przez to, że obaj toczyli niekończący się pojedynek z rzeką klątw. Widzieli jak ich towarzysze giną chroniąc tych, którzy są źródłem problemu. Gojo pozostał wierny swoim zasadom, ale Geto wybrał inną drogę.
Uznał, że po prostu trzeba się pozbyć źródła problemu. Geto się wypalił i znalazł sens w innym miejscu. Został idealistą, który został zmiażdżony przez system, którego miał bronić.
Żeby dodać do tego jeszcze jedną warstwę musimy porozmawiać o religii. Konkretnie o buddyzmie.
Buddyzm, który nie zbawia [7:33]
Manga i anime są nim przesiąknięte. Może nie zawsze wprost, ale spróbuję to wytłumaczyć. Weźmy niektóre techniki, jak ta Dagona „Horyzont Urzekającej Skandhy”. Skandhy w buddyzmie to czynniki materialne i mentalne, które tymczasowo łączą się, tworząc jednostkę. Jest ich 5:
- Forma (ciało, materia): Odnosi się do fizycznego ciała i materialnych aspektów istnienia.
- Odczuwanie (uczucia, wrażenia): Dotyczy przyjemnych, nieprzyjemnych lub neutralnych doznań zmysłowych.
- Percepcja (postrzeganie, rozpoznawanie): Proces identyfikacji i kategoryzacji obiektów zmysłowych i mentalnych.
- Formacje mentalne (wola, uwarunkowania mentalne): Wszelkie czynności woli, intencje, myśli, skłonności i nawyki, które prowadzą do działania.
- Świadomość (poznanie): Zdolność do bycia świadomym obiektów zmysłowych lub mentalnych; podstawa, na której opierają się pozostałe skandhy.
Sam Gojo przez swoje oświecenie i wpływ na świat może być interpretowany jako współczesny Budda. Natomiast twórca mangi Gege Akutami robi coś, co w moim odczuciu jest kreatywne. Wywraca koncept buddyzmu na lewą stronę. Prezentuje subwersję duchowości.
Gojo, czyli nasz „Budda”, poprzez decyzje, które podejmuje prowadzi nie do zbawienia, ale do większych katastrof. Jego litość dla przyjaciela prowadzi do przejęcia ciała przez Kenjaku.
Yuji, który mógł być naczyniem współczucia, staje się tykającą bombą, a jego ciało, które miało pomieścić zło, staje się jego narzędziem.
Kenjaku jest z kolei parodią Bodhisattwy – istoty, która w buddyzmie odkłada własne oświecenie, by zbawić wszystkich ludzi. I Kenjaku chce nas zbawić, ale poprzez wymuszoną ewolucję oraz chaos. Zniszczenie, aby osiągnąć zbawienie.
Widzę tutaj kilka pytań, które można postawić:
- Co, jeżeli tradycyjne ścieżki oświecenia nie działają?
- Co, jeżeli w świecie przepełnionym cierpieniem, stare modlitwy i filozofie są bezużyteczne?
- Co, jeżeli jedyne, co nam zostaje, to indywidualna, codzienna walka?
Nie mam odpowiedzi, Jujutsu Kaisen też ich nie dostarcza. Za to rozprawia sporo o śmierci. Również tej dobrej.
Dobra śmierć [9:46]
Musimy wrócić do Yujiego Itadoriego. Na początku nie ma on żadnego celu, a może bardziej precyzyjnie, ma jeden oparty o słowa jego umierającego dziadka:
Jesteś silny, więc pomagaj ludziom. Umrzyj w otoczeniu innych.
I to jest o tyle ciekawe, że te słowa są klątwą i błogosławieństwem Yujiego. W świecie, który tonie w bezsensownym cierpieniu, pełnym „gównianych prac” i samotności, Yuji ma jeden prosty i ludzki cel.
Nie jest nim sprawiedliwość, pokój na świecie. On walczy o to, aby ludzie, na których mu zależy, jego bliscy, mogli umrzeć „dobrą śmiercią”. Nie chce, aby umierali w samotności i żalu. Jeżeli umrą, to aby ta śmierć miała jakieś znaczenie.
Yuji jest trybikiem większej maszyny. I on o tym dobrze wie. Wie, że prawdopodobnie umrze, aby powstrzymać Sukunę. Akceptuje swój los, bo jego śmierć będzie miała sens. Znaczenie. Będzie „dobrą śmiercią”.
I to uznaję za najbardziej gorzką lekcję z całego serialu. Może nie da się zbawić świata. Może nie da się wyeliminować cierpienia. Może klątwy zawsze będą się rodzić.
Ale zawsze możemy walczyć o to, aby ci obok nas nie musieli cierpieć w samotności. Żeby ich życie i śmierć, miały znaczenie. Nawet wtedy, gdy my sami jesteśmy tylko trybikami w przeklętej maszynie.
I tak dobiliśmy do końca. Jujutsu Kaisen nie daje łatwych odpowiedzi. Życie też ich nie daje.
Ale może, tylko może, pokazuje nam, gdzie szukać. Nie w wielkich ideach, nie w systemach, nie w religiach. Ale w drugim człowieku.
I w prostym pytaniu, które każdy z nas może sobie zadać, czy to co robimy dzisiaj sprawi, że czyjaś śmierć będzie choć trochę lepsza? A może tylko stworzy kolejną klątwę.
Dzięki za oglądanie i do następnego!
Źródła
- LEVINE, L. The Kegare Concept. W: Southern Anthropology Proceedings. 2012. [Dostęp: 6.01.2026]. Dostępny w: egrove.olemiss.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1037&cont…
- NORBECK, E. Pollution and Taboo in Contemporary Japan. JSTOR. 1952. [Dostęp: 6.01.2026]. Dostępny w: jstor.org/stable/3628658
- AL-MADHAGI, H.A. i in. Unveiling the Global Surge: Unraveling the Factors Fueling… PMC/NIH (PubMed Central ). 2023. [Dostęp: 6.01.2026]. Dostępny w: pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10746923
- GRAEBER, D. Bullshit Jobs: A Theory. New York: Simon & Schuster, 2018. ISBN 978-1501143311
- JISATSUNOJUJUTSU. JJK – A Buddhist Parable about Samsara & Gojo as Boddhisatva. Reddit r/Jujutsushi. 2021. [Dostęp: 6.01.2026]. Dostępny w: reddit.com/r/Jujutsushi/comments/odw1l9
- NEMOTO, S.R. The Curse and the Cosmos: Reading Jujutsu Kaisen through Esoteric Buddhism, Onmyōdō, and Folk Belief. Medium. 2025-10-24. [Dostęp: 6.01.2026]. Dostępny w: medium.com/@junnkie2000/the-curse-and-the-cosmos-reading-juj…
- WEEBOAR. Why Jujutsu Kaisen's Curses Feel Uncomfortably Real. AniLoop. [b.d.]. [Dostęp: 6.01.2026]. Dostępny w: aniloop.org/why-jujutsu-kaisens-curses-feel-uncomfortably-re…
- MULONDA, E.A. Jujutsu Kaisen On Bullshit Jobs- A Critique of Capitalism. Medium. 2022-05-17. [Dostęp: 6.01.2026]. Dostępny w: medium.com/@espeadzemmjl/jujutsu-kaisen-on-bullshit-jobs-a-c…