Alfabet Neila Gaimana
Poznaj bliżej osobę Neila Gaimana. Kim jest popularny pisarz. Co lubi, kim byli jego rodzice, czy ma kota, który mówi? Sprawdź alfabet Neila Gaimana.
[…] Wszystko, co przeżywamy w dzieciństwie ma wpływ na to, kim jesteśmy w przyszłości. Modeluje to, kim się stajemy. W większości przypadków nie jest możliwe, by powiedzieć – przez ten jeden, konkretny wypadek jestem taki, a nie inny. To suma doświadczeń naznacza nas na całe życie, zbiór przeżyć z dzieciństwa szlifuje nasz charakter, kształtuje osobowość, tworzy pragnienia, lęki, upodobania. - Neil Gaiman
Po Terrym Pratchettcie przyszła pora na innego z pisarzy, których cenię, szanuję, a może nawet skrycie kocham. Neila Gaimana przedstawiać bliżej chyba nie ma sensu w jakimś specjalnym wprowadzeniu. Mam za to nadzieję, że poznacie go trochę lepiej dzięki moim wypocinom. Podobnie jak z Pratchettem tak i z Gaimanem jest tak, że wspominając jego nazwisko w towarzystwie istnieje duża szansa na to, że znajdziecie kogoś, kto go zna i lubi. Wtedy możecie liczyć na uściski. Jak znajdziecie kogoś, kto go nie lubi to też dobrze. Zawsze będzie można się z nim sprzeczać. W końcu każdy powód do bitki jest dobry. Dlaczego wybrałem Gaimana? Bo kontynuacja z nim w roli głównej jest logicznym następstwem tekstu o sir Terrym. Dokładne wyjaśnienie znajdzie się w tekście.
Ilustracja: Amerykańscy Bogowie
A – Amerykańscy bogowie
Gaiman ma na koncie powieści, scenariusze, słuchowiska radiowe, a może i przepisy kulinarne. Ilość projektów jest spora, a jeżeli chodzi o powieści to właśnie „Amerykańskich bogów” można uznać za pierwszy wielki sukces pisarza. Wydana w 2001 roku książka znalazła się na pierwszym miejscu wielu list bestsellerów. Po jej premierze nastał czas Gaimana, który zgarniał najważniejsze nagrody. Nebula, Hugo, Bram Stoker Award – jak mawiają górale z Białegostoku „You name it”. Co jest w niej takiego specjalnego? Gaiman jest mistrzem, jeżeli chodzi o urban fantasy. W „Amerykańskich bogach” był jak Hiszpania na ostatnich dwóch wielkich turniejach. W jednej książce wymieszał bohaterów znanych z różnych mitologii, wrzucił ich do jednego kotła i wydał wojnę między nimi a nowymi bogami, których sami wyznajemy.
B – Blog
Skoro mowa o Amerykańskich bogach, to nie można zapomnieć o tym, co w pewnym sensie było ich efektem. Po wydaniu książki Gaiman zaczął prowadzić swój prywatny blog, w którym starał się na bieżąco opisywać proces tworzenia, swoją codzienną rutynę. Z czasem blog przerodził się w oficjalną stronę pisarza. Możecie go odwiedzić w wersji oryginalnej i polskiej. Tak dobrze widzicie. Blog tłumaczony jest na nasz piękny język, a znajdziecie go pod tym adresem.
„B” to również odniesienie do nazwiska Braiter-Ziemkiewicz. Pani Paulina jest etatową tłumaczką twórczości Gaimana na język polski.
C – Czerń
Jak kiedyś go spotkacie zauważycie, że jest bardzo konserwatywnym człowiekiem, jeżeli chodzi o dobór garderoby. Zawsze stawia na kolor czarny, który podobno wyszczupla.
Na „C” jest też Chesterton. Słynny angielski pisarz jest jednym z najważniejszych idoli Gaimana jeszcze z czasów dzieciństwa. Jego wpływ na twórczość pisarza był tak duży, że ten tworząc jedną z postaci pojawiającą się w serii „Sandman” wzorował ją właśnie na Chestertonie w jego casualowym wydaniu.
D – Duran Duran
Pierwsza książka jaką popełnił była biografią słynnego zespołu. Zebrał za nią pozytywne recenzje choć sam nie był do końca z niej zadowolony. Biografia jego autorstwa jest prawdziwym rarytasem i ciężko znaleźć egzemplarze w idealnym stanie. Oczywiście możecie szukać, jeżeli jesteście wielkimi fanami Duran Duran. Wyznawcy samego Neila Gaimana chyba nie muszą po nią sięgać. Choć z drugiej strony Simon Le Bon – wokalista, któremu udała się przede wszystkim córka – jest osobą wierzącą we wróżki, gobliny i w ogóle magię związaną z naturą – pewnie w RPG-ach gra druidem – o czym możecie przeczytać właśnie w wspominanej biografii. Fragment o tym brzmi tak:
“He has mentioned in interviews that he believes in fairies, goblins and ‘the magic of Nature. I know there’s a lot more to it than anybody dreams of.’ (As he told the Sunday Mirror paper, in an article they headlined Secrets of Sexy Simon, accompanied by a photo of Simon bared to the torso and brooding magnificently.) His lyrics to The Reflex are apparently about a ‘little friend.’”
Pisanie zajęło mu trzy miesiące. Nie była to ostatnia biografia jaką napisał, bo później zabrał się za Douglasa Adamsa autora m.in. „Autostopem przez Galaktykę”. Tak powstała książka „Don't Panic: The Official Hitchhiker's Guide to the Galaxy Companion”.
E – Eisner
Nagrody Eisnera są najważniejszą nagrodą w branży komiksowej. Gaiman ma ich całe półki. Tylko w ciągu 18 lat od 1991 do 2009 roku zdobył je w piętnastu kategoriach. Można spokojnie powiedzieć, że Nagrodę Eisnera i Gaimana łączy dozgonna przyjaźń.
Pod „E” ląduje też inny z jego idoli. Człowiek, który inspiruje kolejne pokolenia zwyroli piszących horrory. Edgar Allan Poe.
Ilustracja: Autor: Rodsan 18
F – Filipiny
Nie chodzi o to, że Gaiman cierpi na chorobę naszego byłego prezydenta. Z Filipinami łączy go coś innego niż bełkotliwy głos i dziwne zachowanie. Tym czymś jest Manananggal. To mityczne stworzenie, którymi straszy się małych Filipińczyków. Portretowane jako zły człowiek/wiedźma, która wypija krew ludzi. Najczęściej spotykaną wersją jest kobieta – przypadek? Nie sądzę;) – która potrafi oddzielić tors od reszty ciała i w pewnym sensie tłumaczy jego nazwę, która pochodzi od słowa „oddzielać”. Co znajduje się w menu tej wyjątkowo słodkiej istoty? Upodobała sobie przede wszystkim śpiące kobiety w ciąży. Wysysa z nich krew, zjada serce lub wysysa płód. Miło.
Gaiman uważa, że jest w nich coś fascynującego i pociągającego – nie wiem, nie znam się.
Ilustracja: Kadr z filmu Gwiezdny Pył
G – Gwiezdny pył
Moja ulubiona powieść Gaimana, która doczekała się absolutnie fantastycznej ekranizacji. Nakręcił ją w 2007 roku niezastąpiony Matthew Vaughn, który uchwycił nomen omen magię pierwowzoru. Największą zaletą filmu jest obsada, z którą moim skromnym zdaniem trafiono w punkt. Wszystko się tam zgadza. Jeżeli jeszcze tego filmu nie widzieliście, to jak doczytacie ten tekst do końca musicie nadrobić zaległości. Gaiman zawsze powtarza, że brakuje nam wyobraźni i wiary w to, że mogą się dziać rzeczy niesamowite. Film i książka są hołdem złożonym na ołtarzu wyobraźni. Współczesną baśnią, która porusza i przy okazji sprawia wielką frajdę.
H – Hamowanie
Nie ćwierkanie ptaków, kwilenie dziecka czy muzyka świerszczy. Nawet nie głos Morgana Freemana recytującego ulotki reklamowe sklepów z ekologiczną żywnością. Ulubionym dźwiękiem Gaimana jest dźwięk hamującego gwałtownie samochodu. No, ale jak ktoś widzi coś pięknego w potworze wysysającym płody, to i to nie powinno dziwić.
I – Internet
Wspominany blog to tylko jeden z elementów obecności Gaimana w sieci. Pisarz jest wyjątkowo aktywny na Twitterze, gdzie jego konto śledzi w tym momencie prawie 2 miliony osób.
J – Japonia
Z Japonii pochodzi suszi. Suszi to jego ulubiona potrawa, więc dodajcie dwa do dwóch i przekonajcie się czemu pod tą literą znalazła się surowa ryba. Osobiście nie rozumiem jak można się zachwycać suszi, ale co kraj to obyczaj. Znowu miałem coś napisać o wysysaniu płodów, ale się powstrzymałem. Doceńcie to.
K – Kot
Koty rządzą Internetem. Koty rządzą też Gaimanem. Neil jest ich wielkim fanem. Fred – bo tak ma na imię jego pupil – nie jest zwykłym kotem. Gdyby był zwykłym kotem to pewnie byłby kotem pana Stanisława wożącego węgiel gdzieś na południu Polski. Kot Gaimana potrafi mówić. Ulubione słowa: Hullo i Mimi. Nie wiem co oznaczają. Nie pytajcie mnie. Nie znam kociego.
L – Lamy 2000
Pewnie niektórym będzie ciężko w to uwierzyć, ale są na świecie pisarze, którzy tworzą nie tylko stukając w klawiaturę. Jednym z takich pisarzy jest bohater tego tekstu, który jedna ze swoich książek, „Chłopaki Anansiego”, napisał za pomocą pióra Lamy 2000 Fountain Pen. Poczytałem trochę na temat tego cacka w sieci i okazuje się, że to bardzo przyzwoite pióro. Możecie je kupić za 124 dolary na przykład za sprawą Amazona. Firma pochodzi z Niemiec i założono ją w 1930 roku. Od ponad 80 lat zajmują się produkcją wysokiej jakości przyrządów do pisania.
M – Metro
Pisać zaczął bardzo wcześnie i już jako nastolatek wiedział, co chce zrobić ze swoim życiem. Przejawem tej wiedzy było „Metro”. Tak nazywał się magazyn jaki założył razem z trójką przyjaciół w liceum.
Założyliśmy czasopismo. Nazywało się Metro (wykorzystaliśmy taką nazwę głównie przez to, że brzmiała jak poważny magazyn, o którym być może inni słyszeli), mieliśmy kilka sklepów, które kupował u nas bardzo tanie reklamy. Robiliśmy wywiady z kim tylko było można (Michael Moorcock i artysta Roger Dean to jedyni, o których pamiętam) byli bardzo zaskoczeni tym, że wywiady przeprowadzają 16-latkowie w szkolnych mundurkach. Magazyn sprzedawaliśmy w lokalnych sklepach z płytami i książkami.
Ilustracja: Nigdziebądź
N – Nigdziebądź
Powieść powstała na bazie scenariusza do serialu emitowanego na BBC Two. W Polsce możecie nabyć drogą kupna komiks – całkiem udany. To kolejna z historii z gatunku urban fantasy. Jej bohaterem jest Richard Mayhew. Zwykły facet, który pracuje w ubezpieczeniach. Problem w tym, że jego życie jest szare. Z pracy nie czerpie przyjemności, podobnie jak ze związku, w którym tkwi. Wszystko wywraca się do góry nogami w momencie, gdy idąc na kolację z szefem narzeczonej, napotykają leżącą na ulicy dziewczynę, ciężko ranną i wyczerpaną. Postanawia jej pomóc i za jej sprawą odkrywa, że istnieje coś takiego jak Londyn Pod. Resztę musicie odkryć sami. Warto.
O – Omen, Dobry
Jeżeli pierwszą powieść w życiu piszecie ramię w ramię, pióro w pióro z Pratchettem to znaczy, że albo wygraliście los na loterii, albo jesteście świetnie zapowiadającymi się autorami. Z Gaimanem być może jest i tak, i tak. Jego pierwsza powieść to „Dobry Omen”, która jest parodią legendarnego horroru zatytułowanego „Omen”. Nie spodziewajcie się jednak stron ociekających krwią. Książka utrzymana jest w lekkim komediowym stylu.
„O” to również omlet. Ulubiona potrawa Gaimana, którą sam sobie potrafi przygotować.
P – Palmer, Amanda
Połowa składu Dresden Dolls. Wokalistka, performerka, autorka tekstów i ogólnie dziwna kobieta, która prywatnie jest też żoną Neila Gaimana. Wzięli ślub podczas skromnej ceremonii. Nim to się jednak stało pojawił się dziwny wpis na Twitterze:
Mogłam mu powiedzieć, że za niego wyjdę, ale mogłam też być pijana.
Flashmob, który był prawie jak ślub oraz w końcu właściwa ceremonia, o której wiedzieli nieliczni. Ciekawostką jest fakt, że po ślubie Gaiman przyjął jej drugie imię MacKinnon.
R – Rodzice
Sheila Gaiman była farmaceutką, a David Bernard Gaiman ważną personą w kościele scjentologicznym w Wielkiej Brytanii. Choć rodzice należeli do kościoła, to sam pisarz dystansuje się od niego i wiele razy zaznaczał, że nie jest jego członkiem.
Ilustracja: Ser Wensleydale – autor: Richard North/Flickr.com
S – Ser
Jedzenie przewijało się w tym tekście kilka razy. Przewinie się i teraz ze względu na ser. Chodzi tu o jego konkretny rodzaj, czyli Wensleydale. Jest to bardzo znany ser, który smakuje dzikim miodem i ma kwaskowy posmak. Pierwszy raz został stworzony przez Cystersów. Pojawia się m.in. w jednej z książek George'a Orwella, doczekał się skeczu autorstwa Monty Pythona.
„S” to również Sandman. Seria komiksów, która dla wielu z fanów historii pisanych obrazem jest jedną z najdoskonalszych pod wieloma względami. Od prezentowanego stylu graficznego po samą historię. Więcej będziecie mogli o nim przeczytać w serii o najlepszych komiksach w historii.
T – Tori Amos
Artystka jest prywatnie przyjaciółką Gaimana. Wszystko zaczęło się od wspomnianego powyżej Sandmana. Amos jako fanka komiksu na jednej ze swoich kaset – to takie coś czego gimby nie znajo – odniosła się do historii „Neil and the Dream King”. W rewanżu Gaiman wzorował na Amos jedną z bohaterek powieści „Gwiezdny Pył”, którą było gadające drzewo. Później w ich twórczości pojawiało się coraz więcej wzajemnych aluzji. Gaiman jest ojcem chrzestnym Tash – córki Tori.
U – USA
Gdybyście chcieli spotkać Gaimana, to musicie pamiętać o tym, że nie mieszka w Wielkiej Brytanii tylko w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Pisarza najczęściej można spotkać w stanach Wisconsin i Massachusetts.
V – Victoria Station
Stacja w Londynie, na której narodziła się miłość Gaimana do komiksów. Według jego historii, gdy czekał na pociąg zauważył egzemplarz „Sagi o potworze z bagien”. Seria stworzona przez Alana Moore'a bardzo przypadła mu do gustu i sprawiła, że zaczął regularnie odwiedzać jeden ze sklepów z komiksami w stolicy Anglii. Według Gaimana styl Moore'a był taki, jaki on sam chciał prezentować.
W – Wideo
Słynne wideo, w którym Gaiman mówił na temat piractwa. Wideo było szeroko komentowane ze względu na to, że autor nie ma z piractwem problemu. Zobaczcie sami jak to tłumaczy:
Z – Zawód
Najprościej napisać o nim, że jest z zawodu pisarzem. Prawda jest jednak taka, że liznął też dziennikarstwo, a równie dobrze mógłby być pszczelarzem, bo uwielbia zajmować się pszczołami. Ma własne pasieki, którymi się zajmuje.
Kolejny raz mogę napisać, że to już koniec. Przynajmniej do kolejnego pisarza. Dajcie znać w komentarzach czy Wam się podoba i kogo chcielibyście zobaczyć w kolejnej części.
Fot. Mika Stetsovski/Flickr.com