Przejdź do treści

Z archiwum Lektury Obowiązkowej Tekst z 2015 roku. Dziś napisałbym go inaczej. Może.

Poprawiłem tylko literówki

10 najdroższych książek, których prawdopodobnie nigdy sobie nie kupię. I Wy też nie

Jakie są najdroższe książki na świecie. Ile zapłacili za nie nowi właściciele? Oto lista 10 najdroższych książek świata, które trafiły do sprzedaży.

Marcin Tomaszewski · · 7 min

Podobno książki są drogie. Są ludzie, którzy tak twierdzą. Prawdopodobnie to te same osoby, które uważają, że Coca-Cola jest lepsza od Pepsi – wszyscy wiemy, że nie jest, ale niech będzie. Skoro już rozmawiamy o pieniądzach, to czy myśleliście o tym, ile kosztują te BARDZO DROGIE książki. Takie, których nigdy sobie nie kupimy, bo zwyczajnie mając do wyboru wydanie kilku zbędnych baniek na własną wyspę a kupno książki kupimy wyspę. No dobra, prawda jest taka, że nie kupimy ich dlatego, bo nie dysponujemy odpowiednią kwotą pieniędzy. Choć życzę wszystkim, aby mieli ich tyle, aby kupić sobie jedną z poniższych pozycji. Jeżeli macie w sobie żyłkę kolekcjonera, to być może chcecie mieć u siebie jedną z najdroższych książek na świecie. Taką, której nigdy nie przeczytacie – zupełnie jak książkę o pierdzeniu, o której kiedyś pisałem - ale będziecie patrzeć na nią i chwalić się tym, że ją macie.

Nie przeczytacie ich i to będzie normalne, bo dla kolekcjonera nie liczy się treść. Liczy się wartość, bo często zakup to po prostu inwestycja. W końcu cena tych najcenniejszych pozycji nie spadnie. Może tylko rosnąć z biegiem lat. Dlatego poniższa lista najdroższych książek na świecie za jakiś czas może się zdezaktualizować. Zobaczymy jak szybko.

10. „Pierwsze Folio”, czyli „Komedie, kroniki i tragedie pana Williama Szekspira” z 1623 roku – sprzedane w 2001 roku za 8,2 miliona dolarów

Nie rękopis „Hamleta” czy pierwsze wydanie „Romea i Julii”. Najdroższym dotychczas sprzedanym dziełem Williama Sz. jest „Pierwsze Folio”, które w momencie wystawionia na sprzedaż tytułowane było mianem najważniejszej książki w historii literatury angielskiej. Być może trochę to na wyrost, ale reklama dźwignią handlu. Jest to zbiór 36 dzieł mistrza m.in. „Poskromienie złośnicy”, „Koriolan”, „Burza” czy „Tytus Andronikus”. Takie jego „best of”, które kosztowało w chwili wydania dokładnie 1 funta. Żeby było zabawniej to nie jest jedyne wydanie. Wydrukowano 1000 egzemplarzy, a próbę czasu przetrwało ponad 200, więc gdzieś tam może być taki, który znajdziecie i sprzedacie z zyskiem. Byle nie za funta. Jak chcecie to możecie poznać jego zawartość, o tu. Poważnie, kliknijcie.

Ilustracja: Pierwsze folio/Fot. Andreas Praefcke w domenie publicznej

9. „Copy of the Constitution, Bill of Rights and other key acts of the first Congress in 1789 George Washington” – sprzedana w 2012 roku za 10,2 miliona dolarów

Ilustracja: Karta praw/Fot. w domenie publicznej

To kopia najważniejszych dokumentów w historii Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Słysząc kopia wiele osób może machnąć ręką i stwierdzić, że nie ma się czym podniecać, a tym bardziej płacić ponad 10 milionów. Jakby to był oryginał to pewnie, ale kopia? Kto jest na tyle głupi, aby za takie pieniądze kupować kopię? Ktoś się znalazł i wcale nie jest głupi. Co w takim razie decyduje o cenie? To, że są na niej odręczne notatki samego George'a Washingtona. Wiecie, tego, który zerka na nas z jednodolarowego banknotu. Ze względu na to, że oryginały nigdy nie trafią w prywatne ręce – przynajmniej nie legalną drogą – zostaje kopia, którą kupiła Mount Vernon Ladies Association.

8. „Opowieści kanterberyjskie” Geoffrey Chaucer – sprzedane w 1998 roku za 11,1 miliona dolarów

Czytaliście kiedyś „Opowieści”? Ja czytałem i to nawet w oryginale. Tylko taką normalną wersję, a nie tą, która kosztuje ponad 11 milionów dolarów. Tyle trzeba było zapłacić pod koniec lat 90. XX wieku za wydanie przygotowane przez Williama Caxtona. W tym miejscu należy się wyjaśnienie, kim był Caxton. Ano był bardzo ważną osobą dla historii Wielkiej Brytanii, bo jest pionierem drukarstwa na Wyspach. To dzięki niemu maszyna drukarska pojawiła się Anglii oraz to on jako pierwszy wydawał angielskie książki. Dla Anglików postać wyjątkowa. Z tego powodu wydane przez niego „Opowieści kanterberyjskie” mają wyjątkową cenę. Jest to jeden z kilku zachowanych egzemplarzy wydanego w 1477 roku. Ciekawostka na koniec. W 1776 roku hrabia FitzWilliama kupił ją na wyprzedaży biblioteki Johna Radcliffe’a w londyńskim domu aukcyjnym Christie's i zapłacił za nią całe 6 funtów. Interes życia.

Ilustracja: Fragment Opowieści/Fot. w domenie publicznej

7. „Ptaki Ameryki” John James Audubon – sprzedane w 2010 roku za 12,6 miliona dolarów

To ciekawy przypadek, bo z jednej strony mamy książkę, a z drugiej dzieło sztuki dodatkowo wykonane wyjątkową techniką. Jej autor był ornitologiem oraz malarzem. W „Ptakach Ameryki” opisał gatunki ptaków, które występują na terenie kontynentu. Oprócz opisów wykonał również rysunki. Nie były to jednak zwykłe rysunki, a odbitki wykonane z rzeźbionych płyt o wymiarach ok. 99x66 cm. Oryginał wykonano techniką akwatinty:

Wykonanie formy drukowej w tej metodzie polega na pokryciu płyty metalowej sproszkowaną kalafonią lub pyłem asfaltowym, które podgrzane topią się i przylegają do niej, naniesieniu obrazu poprzez zasłonięcie wybranych fragmentów powierzchni metalu werniksem, a następnie trawieniu odsłoniętego metalu kwasem azotowym. Akwatinta różni się od akwaforty przede wszystkim tym, że trawione są nie linie, lecz płaszczyzny. W wyniku powielania czynności w coraz mniejszych obszarach obrazu uzyskuje się zróżnicowanie głębokości wytrawionych miejsc, a przez to możliwość waloryzowania koloru farby drukowej, czyli możliwość uzyskiwania półtonów.

Wydano 170 egzemplarzy tego wyjątkowego dzieła. Przetrwało 119. Każda kopia jest niezwykle cenna. Jeżeli kiedyś jakaś znajdzie się w Waszych rękach, to możecie liczyć na zarobek rzędu 8 do 13 milionów dolarów. Właścicielem najdroższego dotychczas egzemplarza jest prywatny kolekcjoner, Michael Tollemache.

Ilustracja: Sokół wędrowny/Fot. w domenie publicznej

6. „Modlitewnik Rothschilda” – sprzedany w 2014 roku za 13,9 miliona dolarów

Modlitewnik to rękopis iluminowany, który powstał w średniowieczu. „Rodził się” między 1490 a 1505 rokiem. Nie wiemy, kto był jego pierwszym właścicielem. Modlitewnik przechodził z rąk do rok do XVII wieku. Od tego momentu nie wiemy, co się z nim działo. Aż do XIX wieku, kiedy kupuje go rodzina Rothschildów. Kim byli Rothschildowie? Jedną z najbogatszych rodzin w historii Europy. Majątek zbudowali na finansach, czyli mówiąc krótko dorobili się na krwawicy przeciętnych obywateli. „Modlitewnik” był w ich posiadaniu do 1938 roku. Wtedy został skonfiskowany przez nazistów. Prawowici właściciele odzyskują go dopiero w 1999 roku i płacą za niego 14 milionów dolarów. W 2014 roku wystawiają go na sprzedać, a on trafia w ręce australijskiego biznesmena Kerry'ego Stokesa. Jest czym się zachwycać:

5. „Bay Psalm Book” – sprzedany w 2013 roku za 14,5 miliona dolarów

Ilustracja: Pierwsza strona/Fot. w domenie publicznej

Bay Psalm Book to angielski przekład „Księgi Psalmów”. Jego wyjątkowość polega na tym, że jest to pierwsza książka drukowana na terenie Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Dokładnie wydrukowano ją w 1640 roku w Cambridge w stanie Massachusetts. Książkę kupił David Rubenstein. Jest to jeden z najbogatszych ludzi na świecie, którego majątek wycenia się na ponad 3 miliardy dolarów, więc ponad 14 milionów za książkę to dla niego drobny wydatek. Nie kupił jej tylko ze względu na własne widzimisię. Rubenstein jest filantropem, który kupił ją po to, aby pokazywać ją w bibliotekach na terenie kraju. Przetrwało 11 egzemplarzy, więc macie jeszcze szansę zdobyć jeden dla siebie.

4. „Ewangeliarz św. Kutberta” – sprzedany w 2011 roku za 15,1 miliona dolarów

Ilustracja: Tył Ewangeliarza/Fot. w domenie publicznej

Ewangeliarz jest najstarszą europejską książką, która zachowała się w oryginalnej oprawie. Jest naprawdę stara, bo powstała najprawdopodobniej w VII wieku, a odnaleziono go przy samym świętym Kutbercie. Dokładniej w jego trumnie, kiedy otwarto ją w 1104 roku. Zawiera tekst Ewangelii według świętego Jana. Nie jest to opasłe tomisko. Ot książeczka oprawiona drewnem brzozowym i powleczona skórą, najprawdopodobniej kozią lub owczą. Ewangeliarz powstał w opactwie Monkwearmouth-Jarrow w Northumbrii. Nim trafił do biblioteki narodowej w Londynie należał do Towarzystwa Jezusowego.

3. „Wielka Karta Swobód” – sprzedana w 2007 roku za 24,5 miliona dolarów

Coś dla fanów Robin Hooda. W końcu Wielka Karta Swobód została wydana w Anglii w 1215 roku przez króla Jana bez Ziemi. A jak wiemy Janek był bratem Ryszarda I Lwie Serce, któremu Robin służył. Zapewne słyszeliście o niej przy okazji lekcji historii. Jak nie słyszeliście, to bardzo źle. „Magna Carta” była przełomowym dokumentem, bo ograniczyła władzę monarchy, a dodatkowo określiła konkretnie uprawnienia duchowieństwa i klas niższych. To jeden z tych dokumentów, które są częścią dziedzictwa Wielkiej Brytanii, ale i całej Europy. Jej właścicielem jest wspominany już tu David Rubenstein, który odkupił ją od Henry'ego Rossa Perota. Poprzedni właściciel zdobył ją w latach 80. XX wieku. Dodam tylko, że nie jest to oryginał dokumentu, a jego kopia. Jedna z czterech, które przetrwały.

Ilustracja: Jedna z kopii karty/Fot. w domenie publicznej

2. „Ewangeliarz Henryka Lwa” – sprzedany w 1983 roku za 28 milionów dolarów

Ilustracja: Strona Ewangeliarza Henryka Lwa/Fot. w domenie publicznej

Drugi ewangeliarz na liście. Tylko ten jest trochę droższy. O jego pochodzeniu wiemy więcej niż w przypadku tego, który znalazł się na miejscu 4. Ewangeliarz został wykonany na polecenie księcia Saksonii i Bawarii. Książę zamówił go z myślą o katedrze św. Błażeja w Brunszwiku. Niestety historycy nie potrafią wskazać precyzyjnej daty jego powstania. Najprawdopodobniej była to druga połowa XII wieku. Podobnie jak w przypadku „Ewangeliarza Św. Kutberta” losy księgi przez kilka wieków od powstania nie są do końca znane. Po tym, gdy trafiła do miejsca przeznaczenia znika i pojawia się ponownie w XIX wieku. Od tej pory znajduje się w prywatnych zbiorach i dopiero w 1983 roku zostaje wystawiony na sprzedaż. Kto był skłonny wydać 28 milionów dolarów za tę wyjątkową księgę? Szarpnął się na nią Hermann Josef Abs, bankier z Niemiec, który nabył ją z pomocą niemieckich instytucji. Po zakupie przekazano go Bibliotece księcia Augusta w Wolfenbüttel. Ładny gest.

1. „Kodeks Leicester” Leonardo da Vinci – sprzedany w 1994 roku za 49,1 miliona dolarów

Bezapelacyjnie najdroższa książka jaka została kiedykolwiek sprzedana. Rękopis sporządzony przez Leonardo w XVI wieku został kupiony przez Billa Gatesa. Aktualnie warty jest ok. 50 milionów dolarów. Nie wiem, co mogę napisać na jego temat. To wyjątkowe dzieło z powodu osoby, która je sporządziła. Oczywiście jak przystało na da Vinciego nie jest on spisany normalnie. Leonardo notując korzystał z pisma lustrzanego. Nie chciał, aby jego zapiski trafiły w niepowołane ręce. Tym bardziej, że kodeks był czymś w rodzaju prywatnego notatnika, w którym Leonardo zapisywał wszystkie pomysły. Z tego powodu są tam rysunki i notatki z wielu dziedzin nauki, którymi da Vinci się zajmował.

Ilustracja: Strona z Kodeksu/Fot. w domenie publicznej

Jak widzicie potrzebujecie sporo pieniędzy, aby kupić książkę, która pojawia się na liście najdroższych książek świata. Pewnie są gdzieś książki droższe, a w zasadzie takie, które mogłyby być droższe, gdyby ktoś wystawił je na sprzedaż. Ceny podane przy każdej pozycji uwzględniają inflację. Jak się podobało to polecam sprawdzić tekst o komiksach, które też potrafią być drogie:

Fot. tytułowe - Kamal Hamid licencja CC BY-ND 2.0


Co o tym myślisz?

Więcej do czytania